O mnie
To, po co do mnie przychodzisz, samo wskaże ci drogę
Bo skoro już tu jesteś, to pewnie masz jakiś problem. Zdrowotny lub życiowy. I powiem ci, że dobrze trafiłaś/-ś, bo jestem terapeutką bardzo skutecznej techniki manualnej, która jest, można by rzecz, panaceum.
Tak, technika Bowena działa na wszystko i nie jest to moje widzimisię. Technika Bowena to praca na powięzi. Wiesz co to powięź? Pewnie trochę tak, bo to teraz modny temat. Jednak na wszelki wypadek wyjaśnię. Otóż to tkanka, która powleka każdy mięsień, każdy organ w ciele. Jej napięcie i elastyczność determinuje układ organów wewnętrznych, to czy możesz sprawnie poruszać ręką, ma także wpływ na to, czy będzie Cię dzisiaj bolała głowa. Elastyczna powięź to elastyczne ciało, czyli jaki masz problem? Inaczej. Gdzie cię boli? Po co do mnie przychodzisz?
Rwa kulszowa, bóle głowy, bolesna menstruacja, ograniczona ruchomość barku, problemy hormonalne, emocjonalne i psychiczne. Choroby autoimmunologiczne i nawracające infekcje. Na to wszystko i wiele więcej, mam sposoby.
Od wielu lat zajmuję się ogólnie tematem zdrowia człowieka. Potrzeba zaangażowania się w tę dziedzinę wynika z moich doświadczeń życiowych. Na początku zgłębiałam wiedzę wyłącznie dla siebie i najbliższych, jednak kilka lat temu trafiłam na nieznaną mi metodę, której działanie mnie zafrapowało. Takie nic i działa. Technika Bowena, bo o niej mówię, to moja pasja i droga zawodowa jednocześnie. Świetnie działa w połączeniu ze znajomością psychiki i duszy człowieka. Oparta wyłącznie na ciele, uzdrawia także duszę. To żadna magia, a zwykła fizjologia. Choć procesy zachodzące w ciele można by czasem określić mianem magicznych, bo jak to możliwe, że nasze ciało kontroluje tyle procesów bez naszej świadomej uwagi, serce pompuje krew, przysadka mózgowa wytwarza hormony, tarczyca reguluje gospodarkę wapniowo-fosforanową itp.
Technika Bowena wpływa bezpośrednio na powięź i mięśnie, a dzięki temu rozluźnia. To taki cudowny przełącznik z układu współczulnego na przywspółczulny, przejście z trybu walcz w strefę relaksu. Technika Bowena polega na delikatnym przetoczeniu mięśnia w dokładnie wyznaczonym punkcie. Potem dajemy ciału czas na przyswojenie bodźca, trwa to kilka minut, następnie wykonujemy kolejną sekwencję ruchów. W tym czasie obserwujemy reakcję. Takich zabiegów w zależności od schorzenia potrzebujesz kilka do kilkunastu. Czasem wystarczy jednorazowa wizyta.
Więcej o technice w zakładce Technika Bowena.
Obecnie jestem terapeutą zaawansowanym, w przygotowaniu do egzaminu mistrzowskiego. Bowen to niekończąca się historia i każdy, kto do mnie przychodzi jest moim nauczycielem. Kiedy ciało wraca do równowagi, to zasługa mojego dotyku, ale przede wszystkim człowieka, który korzysta z zabiegu.
Technika Bowena to nie wszystko, czym się zajmuję. Fascynuje mnie holistyczne podejście do człowieka, korzystam więc również z terapii konchami oraz bańkami szklanymi. Stosowanie konch świetnie współgra z procedurami Bowena na problemy z uszami, zatokami i głową, pępkowanie działa w synergii z procedurami jelit, brzucha, nerwu błędnego.
Terapia bańkami to moje nowe/ stare odkrycie. Wiele tysięcy lat doświadczenia ludzi ze stosowaniem baniek na różne dolegliwości zmobilizowały mnie do zajęcia się ta metodą. Również z tego powodu, że ludzie lubią masaż, a masaż bańką chińską to coś bardzo przyjemnego. Ze stawianiem baniek trzeba uważać, bywają przeciwskazania np. ciąża, wysoka gorączka, ponieważ jednak cenię sobie różnorodność i wybór, korzystam również z terapii bańkami.
W trakcie wszystkich terapii, które wykonuję, korzystam również ze swojego doświadczenia w zakresie totalnej biologii, opieram się na obserwacji zachowania, postawy ciała, sposobu wypowiadania się. To bardzo ważna forma komunikacji z człowiekiem, nie zawsze mówimy to, z czym rzeczywiście przychodzimy, ale ciało nigdy nie kłamie. Czasem wydaje mi się, że rozmowa z drugim człowiekiem to połowa sukcesu, może nawet więcej niż połowa? Jesteśmy istotami społecznymi, potrzebujemy się otworzyć w bezpiecznej przestrzeni. Samo uświadomienie sobie, że nasza sytuacja, trudne emocje są przyjmowane bez oceny, wysłuchane, działa terapeutycznie.

.jpg)

Komentarze
Prześlij komentarz